|
Sonia Baran |
Dowcipy c.d.
Blondynka pod prysznicem to ... czysta głupota. Kucharz egzaminuje nowego kuchcika: -Jak sie nazywa danie ugotowane z mięsa wielu kur? - Rosół z_kur_wielu. Hrabia wrócił wcześniej i zastał hrabinę z gachem w łóżku. Dziobnął gacha w delikatne miejsce i dał polecenie słudze: -Janie, dla pana bandaż, a dla hrabiny korkociąg. 11 kwieceń 2010, 15:06:35 |
|
Małgorzata Kaczmarczyk |
RE: Dowcipy c.d.
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada: - Nigdy nie czulem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciązy i wkrotce będziemy miec syna... Doktor myśli chwilę i mówi: - Niech pan pozwoli, ze opowiem panu pewną historię: Pewien mysliwy, ktory nigdy nie zapominal o sezonie mysliwskim, wyszedl raz z domu w takim pospiechu, ze zamiast strzelby wziąl ze sobą parasol. Kiedy znalazl się w lesie, z krzakow wyszedl ogromny niedzwiedz. Mysliwy wyciągnął parasol, wycelowal w niedzwiedzia i wypalil. I wie pan co stalo się potem? - Nie - odpowiada staruszek. - Niedzwiedz padl martwy jak kloda. - Niemozliwe! - wykrzyknąl staruszek. - Ktos inny musial wystrzelic! - I do tego punktu wlasnie zmierzalem.... 16 czerwiec 2010, 22:43:18 Post został edytowany 16 czerwiec 2010, 22:44
|
Znaleziono 2
wyniki na
1 stronie
- « Pierwsza
- < Poprzednia
- 1
- Następna >
- Ostatnia »












