|
Sonia Baran |
Nowe, śmieszne.
Tatusiu, czy ja jestem adoptowany? Byłeś. Ale Cię oddali. - Postanowiłem dać żonie więcej swobody - mówi kumpel do kumpla. - W jaki sposób? - Powiększam kuchnię... Podchodzi do baru trzech murzynów i jeden mulat. Barman: Co podać najjaśniejszemu panu ? Zięć spotyka teściową: - A mama dzisiaj bez stanika ?... Kobieta lekko zasłania ubrany tors rękoma i pyta: - A Ty skąd to u licha wiesz..? A zięciaszek z dumą w głosie: - Bo się mamusi zmarszczki na twarzy i szyi wygładziły ... Pogrzeb - wdowa chowa swego męż a. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż ? - 98. - A pani ile ma ? - 97. - To opłaca się pani wracać do domu ? Pytanie: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów? Odpowiedź: Dupa na boku. Na rozprawie rozwodowej: - A pan jakie ma zastrzeżenia do żony? - Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce! - Prosimy o jakieś przykłady... - Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy, słoneczko świeci bo lipiec gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu: - wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę! - Zośka, Zośkaaa a. .. - No? - Twój Antoś ze śmietnika coś wyjada - Antek, cholera, nie żryj dużo, zaraz obiad będzie... Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedna, narty w druga, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi: - O cholera! Ale i tak lepiej niż w pracy! Przychodzi kobieta do lekarza, wszędzie jest niebieska, zielona. Lekarz: - O boże, co się pani stało? Kobieta: - Panie doktorze, juz nie wiem co mam dalej robić... Za każdym razem kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie. Lekarz: - Hmm ,znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek! W przyszłości, kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty rumiankowej i niech pani płucze gardło i płucze i płucze.... Dwa tygodnie później przychodzi ta sama kobieta do tegoż lekarz. Wygląda jak kwitnące życie... Kobieta: - Panie doktorze, wspaniała rada!!, za każdym razem, kiedy mój mąż dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płucze i płucze gardło a on nic mnie nie robi.. Lekarz: - Widzi pani, po prostu trzymać dziób zamkniety. Pozdrawiam 17 lipiec 2010, 23:17:49 |
|
Małgorzata Kaczmarczyk |
RE: Nowe, śmieszne. dobre, dobre ;))) 03 sierpień 2010, 12:48:15 |
Znaleziono 2
wyniki na
1 stronie
- « Pierwsza
- < Poprzednia
- 1
- Następna >
- Ostatnia »












